Humor

Figle i zbytki .... troske popyrtane forum czyli inaczej rozrywka po jurgowsku.

Moderator: lucjan

Humor

Postprzez Muzykant » Śr 24 maja, 2006 21:41

Śmiech to zdrowie, więc pośmiejmy się trochę :lol:




Gospodarstwo agroturystyczne.
Gospodarz: - Może wam grzybków przynieść?
Gość: - Nie, dziękuję , ja grzyby tylko zbierać kocham!
Gospodarz: - Jak sobie życzycie! Mogę i po podwórku rozrzucić.




Sąd grodzki w Nowym Targu. Oskarżono Staska Gąsienicę-Pijowkę z Maruszyny o kradzież owiec. Sędzia krzyczy:
- Oskarżony wstać!
Góral wstał.
- Kradł pan owce?
- Nie.
- Jest pan juhasem?
- Nie.
- Zamieszkały w Maruszynie?
- Nie.
- Nazywa się pan Stanisław Gąsienica-Pijowka?
- Nie.
- To dlaczego pan wstał?!
- Dupa mnie zaswędziała. Podropiym sie se siadnym.




Do starego Icka, bankiera przychodzi syn, Moszek.
- Tate, jak to jest – ludzie dają pieniądze i wyjmują. Dostają to co włożą. A u nas i mercedes, i jacht, i willa w Milanówku?
- Dam ci przykład synu - mówi Icek. - Idź do kuchni. W lodówce, tfu, tfu... Boże przebacz, kawałek słoniny leży. Przynieś go.
Mosze poszedł i przyniósł.
- A teraz odnieś go, tfu, tfu... – mówi Icek.
Mosze odniósł i wraca:
- Odniosłem i co?
- Przyniosłeś, odniosłeś, a paluszki tłuste.
:lol:

[ Dodano: Pon 08 Maj, 2006 14:59 ]
Na przyjęciu chłopak pyta blondynkę:
- Czy mogę prosić do walca?
- Zgłupiałeś? To już nie miałeś czym przyjechac?


[ Dodano: Sro 24 Maj, 2006 21:41 ]
Wojskowe definicje: :mrgreen:
Kubek - urządzenie kuchenne składające się z jamy bez ustnika

Ogień - zjawisko fizyczne polegające na termicznym psuciu napotkanych przedmiotów oraz personelu.

Mróz - zjawisko fizyczne powodujące twardnienie wody.

Rzeka - przeszkoda terenowa o wilgotności 100%.

Kamikadze - konstrukcja lotnicza nieprzystosowana do lądowania.

Lustro - element symulujący żołnierza.

Kontrast - czynnik optyczny niwelujący znaczenie maskowania.

Prostytutka - osoba o rozleglej akomodacji płciowej.

Skarpety - broń chemiczna średniego zasięgu nie zakazana konwencją Genewską.

Sok - efekt naciskania owocu, wypływający z niego w sposób nieskoordynowany.

Myśliwiec jak, sama nazwa wskazuje, myśli jak wytropić wroga.

Młotek - impulsator kinetyczny z naprowadzaniem trzonkowym!

Zegarek - przenośny wskaźnik czasowy z napędem obrotowym.

Telewizor - stacjonarny emiter wizualno-akustyczny.

Proca - zastępczy miotacz ręczny typu ziemia-ziemia.

Płyta CD - płaskokrążek lustronumeryczny.

Myszka - manipulator stołokulotoczny.

Latarka - ręczny miotacz fotonów.

Rura - słup powietrza otoczony metalem.

Parasol - neutralizator pola deszczowego.

Plan miasta - taktyczny układ rozmieszczenia i alokacji rejonów zabudowy.

Sznurówka - urządzenie składające się z dwóch wprowadzaczy dodziurkowych i sznurowadła właściwego.
--== Muzykant ==--
Muzykant
Admin
Admin
 
Posty: 145
Dołączył(a): So 30 mar, 2002 23:02
Lokalizacja: Jurgów

Postprzez Helena » Śr 30 sie, 2006 9:43

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nawet smieszne ...najlepsze sa wojskowe definicje :mrgreen: :mrgreen:
..pozdrowionka :*
Helena
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 02 sie, 2006 21:27
Lokalizacja: Jurgów

Postprzez lucjan » Śr 30 sie, 2006 10:17

To ja tez dodam pare:

Rosyjska para na urlopie w Turcji. Spacerują, widzą bazarek. Nagle mąż pokazuje coś palcem i mówi do żony:
- Patrz, tam już sprzedają twoją torebkę!

*

- O, cześć, skąd dzwonisz? Numer mi się nie wyświetla...
- Z domofonu, idioto!

*
lucjan
Admin
Admin
 
Posty: 436
Dołączył(a): Pt 29 mar, 2002 8:47
Lokalizacja: Jurgów/Kraków

Postprzez Muzykant » Pt 09 mar, 2007 16:27

Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeść.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.
- Ale na pewno zmądrzejemy?
- 100%.
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- Ty, to działa!





Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią
się, męczą, ciągną... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, a dziecko
mówi:Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani się patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je ściągają, mordują się,
sapią Uuuf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść...
Uuuf. weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi: Ale to nie moje buciki...
Pani ugryzła się w język, znów się szarpią z butami... Zeszły.
Na to dziecko: To buciki mojego brata, i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż się przestaną trząść,
przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą
się... Weszły. No dobrze - mówi pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
Mam je schowane w bucikach!




Sędzia pyta oskarżonego: - Skąd pan miał Mercedesa?
- A, sprzedałem Poloneza i trochę dołożyłem.
- A skąd pan miał Poloneza?
- Sprzedałem motor i dołożyłem.
- A, skąd pan miał motor?
- Sprzedałem rower i dołożyłem.
- A skąd pan miał rower?
- O przepraszam! Rower to ja już odsiedziałem!
--== Muzykant ==--
Muzykant
Admin
Admin
 
Posty: 145
Dołączył(a): So 30 mar, 2002 23:02
Lokalizacja: Jurgów

Postprzez lucjan » Pn 24 wrz, 2007 14:35

Coś strasznie mało ludzi udziela się w tym humorystycznym temacie...
Czyżby taki nikomu nie był potrzebny?
lucjan
Admin
Admin
 
Posty: 436
Dołączył(a): Pt 29 mar, 2002 8:47
Lokalizacja: Jurgów/Kraków

Postprzez Urool » Śr 10 paź, 2007 12:52

Przed operacją lekarz do pacjenta:
- Proszę się nie bać, ja już to robiłem 100 razy. W końcu musi się udać.



Pielęgniarka do lekarza:
- Panie doktorze, ten symulant spod czwórki umarł dzisiaj w nocy.
- Tym razem to już przesadził.



Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno umrzeć, a on zdrowieje.
- Rzeczywiście. Medycyna jest czasami bezsilna.



Jasio pyta Małgosię:
- Co mogę ci dać, żebym mógł cię pocałować?
- Narkozę.



Przed klasówką:
- Mam nadzieję Jasiu, że dzisiaj nie przyłapię cię na ściąganiu.
- Ja również proszę pani.
Proszę pamiętać, że w czasie rozmowy atakujemy poglądy, a nie ich autora.
Urool
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 197
Dołączył(a): N 02 wrz, 2007 12:11

Postprzez Muzykant » Wt 16 paź, 2007 16:19

Dzwonią z porodówki:
- Pan Bóg czuwa nad panem panie Kowalski. Właśnie żona urodziła
zdrowego, siódmego syna!
- Przepraszam ale chyba... szóstego!?
- Szósty też zdrowy...





- Widzisz tę niedźwiedzią skórę na podłodze? - zapytał gościa Iwanow. - Tego miśka załatwiłem na Syberii, a ciężki to był pojedynek! Albo on, albo ja!
- W sumie dobrze się stało - powiedział gość. - Ty byś gorzej wyglądał na tej podłodze.




- Kochanie, co byś zrobił, gdybym tonęła w rzece?
- Od razu bym pobiegł do najbliższej wioski po pomoc.
- Ale najbliższa wioska jest daleko od rzeki!
- Kochanie, dla ciebie jestem gotów biec jeszcze dalej!

--== Muzykant ==--
Muzykant
Admin
Admin
 
Posty: 145
Dołączył(a): So 30 mar, 2002 23:02
Lokalizacja: Jurgów

Postprzez Urool » Śr 17 paź, 2007 19:28

Pijany facet wraca do domu. Dobija się do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet mówi:
- Mam tu bukiet róż dla najpiękniejszej kobiety na świecie.
Żona otwiera, a ten od razu idzie do sypialni.
- A gdzie róże?
- A gdzie najpiękniejsza kobieta?



Mąż dzwoni z polowania do domu:
- Kochanie, przez miesiąc nie będziemy kupowali mięsa.
- Upolowałeś dzika?
- Nie. Przepiłem całą pensję.



- Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem.
Proszę pamiętać, że w czasie rozmowy atakujemy poglądy, a nie ich autora.
Urool
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 197
Dołączył(a): N 02 wrz, 2007 12:11

Postprzez PODHALE » Cz 03 sty, 2008 16:07

Do jasnowidza przychodzi klient:
- Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz.
- To pan tak myśli - zaśmiał się klient - jestem ojcem trójki!
- To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz.

:roll: :roll: :roll: :roll: :lol: :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam wszystkich z Jurgowa i CZARNA GORE HEJ:o)))***
PODHALE
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): Wt 13 wrz, 2005 17:58

Postprzez Wiktoria » Cz 03 sty, 2008 19:20

hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah TAKIE SOBIE :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Wiktoria
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 98
Dołączył(a): Wt 28 lis, 2006 17:36

Postprzez Chuck Norris » N 05 lip, 2009 6:47

Stirlitz zaatakował z nienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik...

Kawały o Stirlitzu :lol:
Chuck Norris
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 1
Dołączył(a): N 05 lip, 2009 6:43
Lokalizacja: Teksas


Powrót do Figle i zbytki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron